Malta i Gozo

Malta

Malta jest maleńkim państwem na Morzu Śródziemnym, jej długość to zaledwie 28 km. Obejmuje archipelag Wysp Maltańskich, z których zamieszkałe to: Malta, Gozo i Comino. Powodów, dla których warto odwiedzić Maltę jest wiele. Między innymi krystaliczne wody idealnie nadające się do nurkowania, mnóstwo zabytków, plaże, skaliste wybrzeża oraz ogromne klify. Mnie skusiły właśnie wspomniane klify i chęć ucieczki, choć na chwilę od zimy 🙂 Wybraliśmy się na Maltę jedynie na 3 dni, ale z uwagi na to, że wyspa jest mała, na spokojnie mogliśmy zobaczyć wiele jej walorów. Obejrzałam mnóstwo pięknych zdjęć, znalazłam okazyjne bilety i ruszyliśmy w drogę 🙂

Kiedy najlepiej odwiedzić Maltę?

Na Malcie panuje klimat z łagodnymi, krótkimi zimami oraz długim i cieplutkim  latem. Średnia roczna temperatura to 23 stopnie. Zimą temperatura spada do około 14 stopni, także bez problemu można uciec od mroźnych zim w Polsce. Miejsc do zwiedzania jest naprawdę mnóstwo. Malta nie jest  wyspą, do której warto jechać jedynie latem, uważam, że właśnie tłumy turystów ledwo mieszczących się na plażach, czy przy atrakcjach mogłyby odbierać jej trochę uroku. Mówi się, że osoby chcące jedynie poleżakować mogą być Maltą trochę rozczarowane. W grudniu i styczniu występuje najwięcej opadów, przekonałam się o tym również w lutym 🙂 Niestety na 3 pełne dni pobytu, dwa mieliśmy deszczowe, było stosunkowo ciepło, jednak przelotne ulewne opady mogły nieco popsuć plan wycieczki oraz nasze humory 🙂 Co najgorsze, deszczowe dni prognoza wskazywała jedynie na czas naszego pobytu, a przed i po świeciło słońce i było cudowne 17 stopni. Aleee nie ma co, wiedzieliśmy na co się decydujemy i niestety tym razem (w sumie jak do tej pory jedyny raz) dopadł nas pogodowy pech. Pobyt wynagrodził nam ostatni, w pełni słoneczny dzień i tak Maltę, a w szczególności Gozo zapamiętamy.

Czym podróżować po Malcie?

Komunikacja miejska

Komunikacja na Malcie jest bardzo dobrze rozwinięta, do wszystkich atrakcji prawdopodobnie można dojechać autobusem. Najwyżej trzeba będzie przespacerować kawałek. Wszystkie przystanki nie są zadaszone, także nie uchronią Was przed deszczem, mijaliśmy wiele osób stojących i moknących w środku ulewy, ale czasem naprawdę nie ma gdzie się schować. W piękne dni, których z resztą jest większość, podróżowanie autobusem będzie w miarę przyjemne. A jak wygląda to cenowo?

Można wykupić kartę „tallinja card” na 12 przejazdów. Za każdym razem wchodząc do autobusu należy ją skasować. Koszt takiej karty to 15 euro. Jeżeli podróż będzie raczej okazyjna, można kupić pojedyncze bilety za 1,5 euro każdy w sezonie zimowym oraz za 2 euro w sezonie letnim. Zakupicie je przy wsiadaniu do autobusu.

Wypożyczenie auta

Zdecydowaliśmy się na zwiedzanie Malty samochodem z uwagi na wcześniej wspomniane opady. Nie chcieliśmy w dni deszczowe siedzieć w hotelu. Wiadomo, że nie padało non stop, ale w fazie ulewy mogliśmy się gdzieś schronić. Nie ukrywając jest to też dużo szybsze, dzięki czemu można zaoszczędzić więcej czasu i podczas krótszych wyjazdów więcej zwiedzić. Po wyjeździe stwierdziliśmy, że była to najlepsza możliwa decyzja. Warto wiedzieć, że na Malcie jest ruch lewostronny, na początku ciężko było się przyzwyczaić jeżdżąc „pod prąd” w szczególności na rondach, ale po kilku kilometrach nie było już problemu. Chciałabym jeszcze obalić wszystkie mity, które czytałam o stylu jazdy Maltańczyków. Po pierwsze jeżdżą bardzo poprawnie o wiele lepiej niż np. Włosi na Sycylii. Po drugie nie było w ogóle korków. Czytałam, że niezależnie od pory zawsze będziemy stać w korkach, ja ich w ogóle nie zauważyłam, co też może być powodem wyjazdu poza sezonem. Z pewnością latem ruch jest większy i częściej można napotkać utrudnienia na drodze, ale na pewno nie zimą.

A jak z cenami?

Wypożyczenie samochodu na pewno jest dużo wygodniejsze, ale i droższe. Wiele wypożyczalni wymagało dużego limitu na karcie kredytowej. Jeżeli posiadacie ponad 1000 euro na karcie to wypożyczycie auto za grosze. Gorzej jeżeli nie.. wtedy sytuacja się komplikuje i albo wypożyczenie nie jest możliwe, albo musicie wykupić drogie ubezpieczenie. Tak było w naszym przypadku. Auto wypożyczyliśmy z firefly za 60 zł i do tego musieliśmy dobrać ubezpieczenie za 68 euro z pełną gwarancją, co było plusem, bo nie musieliśmy martwić się o wszelkie kolizje, czy otarcia. Kaucja w tym przypadku wynosiła 100 euro, które było zabezpieczeniem na ewentualne mandaty i opłaty drogowe.

Reasumując, pomimo poniesionych wyższych kosztów, drugi raz również wybralibyśmy auto, aby podróżować po Malcie. Nie martwiliśmy się, o której godzinie mamy autobus, czy musimy się przesiadać, gdzie dojedziemy, a gdzie nie. Byliśmy wolni i nawet jak zabłądziliśmy to zawsze trafialiśmy w warte zobaczenia miejsca, do których na pewno nie dotarlibyśmy autobusem.

Co warto zwiedzić na Malcie?

Popeye Village

Wioska Popeya powstała na początku lat 70 na potrzeby nakręcenia filmu Popeye. Niestety film okazał się klapą, a cała scenografia miała zostać zburzona, jednak władze miasta postanowiły zrobić z niej atrakcję turystyczną. I bardzo dobrze, bo do dziś przyciąga masę turystów, nie tylko tych najmłodszych. Do kolorowych domków można wejść, kupić pamiątki, obejrzeć film, zagrać w golfa, wychodzi też aktor przebrany za Popeya i odgrywa show. Latem można wykorzystać atrakcje wodne przy zatoce.

Wstęp kosztuje 10 euro dla dorosłych i 8 euro dla dzieci.

Marsaxlokk

Zatoka rybacka z pięknymi kolorowymi łódkami, które przyczyniły się do jej popularności. Nazwa wzięła się od dwóch słów Marsa – port i Xlokk – południowo – wschodni wiatr. Będąc w pobliżu Marsaxlokk warto zahaczyć o tę część Malty, przespacerować się wzdłuż zatoki, można wstąpić na kawę, czy zjeść coś w restauracji. W niedziele wzdłuż nadbrzeża odbywa się targ rybny.

Te łódeczki nazywają się Luzzu i stały się symbolem już nie tylko Marsaxlokk, ale i całej Malty, ich wizerunek widnieje na magnesach, czy innych pamiątkach. Malowane są na niebiesko, żółto, czerwono, a nawet zielono. Dodaje się również symbol zwany okiem Ozyrysa, który ma odstraszać złe duchy. Łódki do dziś służą do połowu ryb oraz wożenia turystów. Pięknie wyglądają na tle błękitnej wody i piaskowych budynków 🙂

 

San Peters pool

Niedaleko Marsaxlokk znajduje się bardzo ciekawy twór natury – wyrzeźbione przez wodę oko w skale. Latem z pewnością cieszy się dużą popularnością „plażowiczów”, co prawda w żaden sposób nie przypomina to plaży, ale wielbiciele skoków do wody na pewno na to nie narzekają.

Początkowo troszkę zabłądziliśmy, ale tak jak mówiłam nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i dotarliśmy do pięknych klifów, które można zobaczyć na poniższym zdjęciu.

Aby uniknąć wpadki, albo jeżeli chcecie zobaczyć te klify to zamieszczam mapkę, jak tam dojechać

 

Aby dotrzeć docelowo do San Peters Pool należy stanąć na parkingu przy tej drodze:

A tutaj San Peters Pool:

Valetta

Na pewno warto odwiedzić najmniejszą stolicę Europy. Nie mieliśmy szczególnego planu zwiedzania, wiedzieliśmy, że wszędzie i tak szybciutko dojdziemy na nogach. Valetta jest otoczona wodami, dlatego najlepiej zobaczyć ją z przeciwległego lądu. Koszt rejsu to 1,5 euro w jedną stroną i 2,80 euro w dwie. Cena niewielka, a widok na miasto naprawdę piękny. W Valettcie znajdziemy również wspaniałą architekturę, klimatyczne, wąskie uliczki, forty oraz ogrody. Warto również przespacerować się Ulicą Republiki prowadzącą przez całe miasto, znajdziecie tam między innymi butiki znanych projektantów. Należy wspomnieć też o ogrodach Barraka. Można do nich dotrzeć na dwa sposoby – windą prosto z portu oraz drogą zaraz po wejściu do centrum przez główną bramę.

 

 

Ciekawostki:

  • Języki maltański i angielski są językami urzędowymi na Malcie, są również przedmiotami obowiązkowymi w szkole.
  • Na Malcie jest 300 dni słonecznych w roku
  • Panuje ruch lewostronny
  • Mieszkańcy mają wysoki wskaźnik zadowolenia z życia, są pomocni i życzliwi

 

Zakynthos

Najpiękniejsze plaże na Zakynthos

Wbrew pozorom na Zakynthos jest więcej ładnych plaż, niż można przypuszczać. Większość osób kojarzy tę wyspę jedynie z Zatoką Wraku. Warto jednak pokusić się i odwiedzić mniej popularne, ale też piękne plaże. Postaram się Wam je trochę przybliżyć.

Oczywiście na zatokę warto, a nawet trzeba się wybrać będąc na Zakynthos, zasłużyła sobie na oddzielny post, który możecie przeczytać tutaj.

Xigia Beach

Kolejnym wartym uwagi miejscem jest Xigia Beach, jest to mała, żwirkowa plaża. W tych rejonach w wodzie wydobywa się siarka powodując jej zmętnienie, charakterystyczny kolor oraz zapach. Kąpiel w niej będzie odczuwalna na skórze, niemniej jednak ma to dla niej pozytywny wpływ – ponoć siarka wygładza skórę.

Zatoczka pięknie wygląda z góry, można się zatrzymać na pamiątkowe zdjęcie. Znajduje się tam bar z jedzeniem oraz napojami. Jako, że klif jest wysoki, a zejście na plaże jest dość strome i zajmuje trochę czasu, to właściciele baru wyszli temu naprzeciw. Wymyślili coś na kształt kolejki liniowej i zamówione produkty opuszczają na sznurku w koszyku. Nie trzeba było się martwić o konieczność ponownego schodzenia i wchodzenia. Jeżeli na plaży złapie was ochota na zimnego loda, albo coś do jedzenia można to zrobić nie wspinając się na górę 🙂

Laganas Beach

Laganas Beach znajduje się w miasteczku o tej samej nazwie. Jest to piaszczysta, bardzo długa i szeroka plaża. Można nią dojść, aż do terenu rezerwatu w miejscowości Kalamaki. Choć miasteczko jest duże, plaża nie jest zatłoczona.

Jest to niezwykłe miejsce, ponieważ żółwie Caretta Caretta składają na niej swoje jaja i mając szczęście można zobaczyć małe wyklute żółwiki idące w stronę morza. Wieczorami spokojniejsza część plaży w kierunku Kalamaki zostaje zamknięta dla ludzi, aby nie straszyć żółwi i nie stwarzać dla nich zagrożenia. Wolontariusze chodzą po plaży, dbają o porządek, wypraszają turystów oraz tworzą tabliczki ostrzegające o miejscach, w których są złożone jaja. Oznaczone lęgowisko dokładnie obserwują i gdy zbliża się termin wyklucia, tworzą żółwiom drogi do morza, aby nie zabłądziły na lądzie.

 

Grekas Beach

Jest to plaża przypominająca Laganas, znajduje się na krańcu wyspy na terenie parku narodowego. Tutaj ponownie żółwie Caretta składają jaja. Obowiązuje zakaz pływania łodziami, aby nie ingerować w środowisko naturalne tych zwierząt. Ponadto z plaży widzimy ładne widoki na klify i nawet w szczycie sezonu nie ma tłumów.

Porto Limnionas

 

Przepiękne miejsce, jednak nie nadające się dla osób chcących poleżeć na piasku. Porto Limnionas jest zatoką wokół klifów, ręcznik można rozłożyć na skałach. Przydatne są tam buty do wody oraz maska do nurkowania. Dzięki głębokiej wodzie oraz ułożeniu skał jest to miejsce idealne do skoków, nie ma łagodnego zejścia do wody, trzeba skoczyć ze skał. Znajdują się tam również jaskinie, do których można wpłynąć. Na górze znajdziemy toalety oraz restauracje.  Podsumowując, można tam doświadczyć fajnej zabawy oraz pięknych widoków.

Porto Zorro

 

Przepiękne, spokojne, pełne zieleni miejsce. Znajdują się tam unikatowe formacje skalne. Woda jak na całym Zakynthos cieplutka i czysta. Porto Zorro jest bardzo zadbane, sprawia wrażenie  „czystego”, widać, że dołożono wszelkich starań w jego zagospodarowanie.  Nie jest to bardzo popularna plaża, można odpocząć od dużej ilości turystów, choć zupełnie nie wiem dlaczego, bo moim zdaniem jest wyjątkowa. Chyba mam słabość do skał zanurzonych w krystalicznej wodzie..

Banana Beach

 

Banana Beach – raj dla miłośników sportów wodnych. Jest tam dość pusto, dookoła brak hoteli. Plaża jest długa, szeroka i wietrzna przez co można pobawić się na wodnych atrakcjach. Oczywiście nie zrobiłam tam żadnego zdjęcia… Musicie uwierzyć na słowo, że atrakcji wodnych jest naprawdę dużo! Począwszy od skuterów wodnych, banana, po inne dmuchane pływające rzeczy, których nie jestem w stanie nazwać 🙂

Zakynthos

Zatoka Wraku – perła Zakynthos

Zapewne każdy, kiedy słyszy o greckiej wyspie Zakynthos oczami wyobraźni widzi Zatokę Wraku, czyli moim zdaniem jej wizytówkę. Niecodzienny widok, jeden z piękniejszych jaki można zobaczyć w życiu. Nic dziwnego, że jest tam mnóstwo turystów, przecież każdy przebywający na Zakynthos musi tam być!

Dotrzeć na shipwreck można na dwa sposoby:

– samochodem lub autokarową wycieczką zorganizowaną, aby zobaczyć zatokę z góry

-wynajętą łódką lub również wycieczką zorganizowaną, tym razem małym statkiem lub łodzią, aby dotrzeć na plażę ze słynnym wrakiem

Polecam zobaczyć ją z obu tych perspektyw, jednak w inne dni. Decydując się np. na dojazd samochodem na górę klifu nie zejdziemy na dół, jest to po prostu niemożliwe.

Dojechać na klif samochodem jest bardzo łatwo, znajduje się tam również bezpłatny parking. Pamiętajcie, aby odpowiednio się przygotować, polecam dużo wody oraz wygodne obuwie – na wysokim klifie odczuwalna temperatura jest jeszcze wyższa i nie ma się gdzie schować przed słońcem, a trasa jest pełna kamieni i nierównej powierzchni. Zatokę można podziwiać ze specjalnej platformy widokowej, do której kolejka jest ogromna, można też (chociaż się nie powinno) przejść przez ogrodzoną część, gdzie widnieje tabliczka w stylu „wchodzisz na własną odpowiedzialność”. Nie ma tam żadnych barierek, a upadek z tak wysokiego klifu na pewno skończyłby się tragicznie. Widoki na pewno są ładniejsze z tej dalszej części, dlatego zachęcam, żeby tam się udać i ze zdrowym rozsądkiem z dala od krawędzi zobaczyć najpiękniejszy widok wyspy. My na górze klifu byliśmy dwa razy. Raz w południe, jak większość turystów, za drugim razem w poszukiwaniu zachodu słońca.

 

Drugą opcją, z której można skorzystać są wycieczki organizowane na Navagio Beach statkami. Można je kupić zapewne w każdej miejscowości oraz u rezydentów w hotelach. Wycieczki zapewniają w większości również odwiedzenie Blue Caves, czyli grot skalnych z możliwością pływania i nurkowania przy nich. Koszt takiej wycieczki to około 15 euro. Minusem tego rozwiązania jest czas poświęcony na samej plaży. U nas była to niecała godzina. Kolejną opcją jest samodzielne wypożyczenie łodzi i zaplanowanie trasy pod siebie nie ograniczając się czasowo, jednak należy sprawdzić pogodę, aby morze nie było zbyt wzburzone dla niedoświadczonych żeglarzy.

Woda w Navagio jest turkusowa i ciepła. Co chwilę przypływają i odpływają statki z kolejnymi turystami. Rotacja jest szybka, dlatego nie jest tam, aż tak tłoczno. Z pewnością warto zobaczyć Zatokę również od tej strony.

 

Zakynthos

Zakynthos – Co warto zwiedzić?

Cameo Island

Niedaleko Laganas (ok 2km, można spokojnie się przespacerować plażą) w miejscowości Agios Sostis znajduje się urocza wyspa Cameo Island. Wysepka jest maleńka idealnie nadaje się na piękne zdjęcia. Wstęp kosztuje 5 euro, ale tą kwotę możemy wykorzystać na barze w postaci drinka lub innego napoju.

Malutka plaża znajdująca się na wyspie ponoć nosi nazwę plaży ślubów, szczerze mówiąc nie byliśmy tam w dzień, przypuszczam, że ciężko byłoby znaleźć kawałek miejsca dla siebie.

Można wykorzystać wyspę jeszcze w jednym celu – nurkowania z żółwiami! Tuż przy wyspie zatrzymują się stateczki wycieczkowe poszukujące żółwi, wiedzą, że dostaną coś do jedzenia i lubią tam przebywać. Należy pamiętać, że są mięsożerne i nie wolno im przeszkadzać, szarpać, ciągnać za ogon itp. To my jesteśmy intruzami, którzy wkroczyli na ich terytorium.

 

 

Marathonisi – wycieczka na żółwie

Pewnego dnia spacerując plażą zauważyliśmy ofertę wycieczki na żółwie, wydała nam się bardzo atrakcyjna, tylko 10 euro do tego piękna wyspa Marathonisi. Nie zastanawialiśmy się długo, od razu ją wykupiliśmy.

Tak jak obiecali organizatorzy po drodzę na wyspę napotkaliśmy masę pływających żółwi, także nie jest to żadna ściema.

Maratonisi, czyli wyspa żółwi, jedno z najważniejszych miejsc lęgowych dla żółwi Caretta Caretta na Zakynthos. Jest to również jedno z piękniejszych miejsc na wyspie, krystaliczna turkusowa woda, piaszczysta plaża..

Wycieczka jak najbardziej na plus 🙂 Wiele można zobaczyć i spędzić miło czas. Warto sobie zabrać jakiś prowiant, strój kąpielowy, ręczniki.

Miasto Zakynthos

Warto również wybrać się do stolicy wyspy – miasta Zakynthos. Moim zdaniem najlepiej odwiedzić je popołudniem, kiedy upał już nie doskwiera i spokojnie można przechadzać się ładnymi uliczkami, kupić pamiątki, pooglądać luksusowe jachty cumujące przy porcie oraz zjeść coś dobrego w okolicznych restauracjach

Koniecznym punktem powinna być kolacja w Thamalos, jest to przedziwna w wystroju knajpa, tuż przy wodzie. Pełna ludzi, co już dobrze o niej świadczy, czasem na stolik trzeba trochę poczekać, ale na pewno warto! Nie trwa to długo, bo stolików jest bardzo dużo. A jedzienie… Niebo w gębie. Najlepszy makaron z krewetkami jaki jadłam w życiu. Ceny są niskie, można zamówić na próbę kilka dań. Mają w karcie nieoczywiste połączenia, jednak gwarantuje, że jak raz pójdziecie to się zakochacie, ten klimat, gwar i SMAK.

 

Wyszło na to, że z całego miasta najbardziej polecam restauracje 🙂 Podczas całego pobytu na wyspie byliśmy w Zakynthos dwa razy, oczywiście dwa razy wylądowaliśmy w Thamalos i włóczyliśmy się bez celu po mieście, nie nastawiając się na konkretne zabytki, po prostu chcieliśmy poczuć klimat tego miejsca.

Miejscowości, które nie maja plaż

Kolejna warta uwagi informacja. Szukając odpowiedniej oferty napotykaliśmy się na te tańsze z basenem oraz droższe – bez, co było zadziwiające. Jak zobaczyliśmy okolice na mapach google wszystko stało się jasne. Te miejscowości po prostu nie mają plaż! Aż z ciekawości przejeżdżając przez takie miasteczko widząc znak „beach” musieliśmy tam pojechać i zobaczyć, może mapy google nas okłamały.. Nic z tego, naszym oczom ukazał się ten widok. Rezerwując konkretną wycieczkę lub szukając samodzielnie noclegu miejcie to na uwadze i nie dajcie się zwieść niższym cenom.

Sycylia

Co warto zobaczyć na Sycylii

Jak można zauważyć, my pasjonujemy się głównie w zwiedzaniu plaż i miejsc z pięknymi widokami, nie jesteśmy fanami kościołów, czy muzeów, dlatego takich treści będzie zdecydowanie mniej na tym blogu. Jednak oprócz miejsc, które już opisałam jest jeszcze coś o czym warto wspomnieć.

Schody Tureckie Scala dei Turchi

Znajdują się niedaleko miejscowości Agrigento. Jadąc z Castellammare należy się kierować właśnie na to miasto. Słynne schody powstały z erozji białych skał marglu, tworząc wgłębienia. Skała sięga momentami nawet 90 metrów. Nazwa pochodzi od ich charakterystycznego kształtu przypominającego schody oraz wykorzystania przez tureckich najeźdźców, którzy w średniowieczu znajdowali w nich schronienie. Dziś stały się niezłą atrakcją turystyczną. My mieliśmy nawet okazję zaobserwować tam sesje ślubną.

Valle dei Templi (Dolina Świątyń) w Agrigento

Planując wycieczkę na schody tureckie i będąc na południu wyspy, warto wstąpić do Doliny Świątyń.

Wstęp jest płatny. Dla osoby dorosłej 12 euro, dla studentów 7 euro. Obok znajduje się parking płatny 5 euro.

Można się zastanawiać dlaczego są to greckie świątynie skoro jesteśmy we Włoszech. Wynika to z kolonii greckich, które mieściły się w południowej części Włoch. W 1997 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Możemy tam zobaczyć ruiny doryckich świątyń m.in  Świątynia Concordii, Świątynia Junony, Świątynia Zeusa Olimpijskiego i inne. Możemy również zobaczyć rzeźbę „Icar” autora polskiego pochodzenia Igora Mitoraja oraz muzeum archeologiczne. My nie mieliśmy tam zbyt wiele czasu, ponieważ chcieliśmy zdążyć przed zachodem słońca na schody tureckie. Poniżej to co zdążyliśmy zobaczyć 🙂

Sycylia

Rezerwat Zingaro, czyli najpiękniejsze miejsce na Sycylii!

Jest to zdecydowanie miejsce, które trzeba zobaczyć będąc na Sycylii i koniecznie poświęcić na to cały dzień. Zachwyca urokliwymi plażyczkami oraz bujną roślinnością. Należy pamiętać, że wszędzie musimy dojść o własnych nogach. Jest to miejsce bez tandetnych straganów, sklepów, czy ludzi biegających po plaży z kokosami- sama natura. Na szlaku możemy zauważyć stare domki, kiedyś były to przetwornie tuńczyka, dziś pełnią funkcję muzeów.

Na początek garść praktycznych informacji:

  • Rezerwat jest czynny między 7-20
  • Bilet wstępu kosztuje 5 euro
  • Konieczne jest wygodne obuwie
  • Warto zabrać buty do wody-plaże są kamieniste
  • Nie ma żadnych sklepów na terenie rezerwatu, należy samodzielnie wyposażyć się w dużą ilość wody i jedzenia
  • Dojazd jest możliwy tylko i wyłącznie autem, lub zorganizowaną wycieczką
  • Dojechać możemy od dwóch stron- Scopello (nasz wybór) oraz San Vito Lo Capo, pomiędzy nie ma żadnej drogi dojazdowej
  • Parkingi są darmowe i mają dużą ilość wolnych miejsc
  • Jeżeli ktoś kocha góry może pokusić się na zdobycie najwyższego szczytu rezerwatu Monte Speziale 913 m.n.p.m.
  • Rezerwat posiada dwie trasy piesze – jedna prowadząca w góry, jej długość to ok 15-20 km,  druga- wzdłuż linii brzegowej-12km
  • Na wejściu dostajemy mapę Rezerwatu

Przemiły Pan na wejściu polecił najlepsze według niego plaże. Zaznaczył nam miejsca z toaletą (trzy na całej trasie, tylko przy wejściach) oraz podał szacunkowy czas przejścia całej trasy oraz poszczególnych odcinków między zatokami.

Od strony Scopello nazwy wszystkich plaż:

  1. Cala Capreira
  2. Cala del Varo
  3. Cala della Disa
  4. Cala Berretta
  5. Cala Marinella
  6. Cala dell’Uzzo
  7. Cala Tonnarella dell’Uzzo

 

Plaże w Rezerwacie są przepiękne, czysta lazurowa woda, mnóstwo rybek-coś dla miłośników nurkowania, chociaż dopływają bardzo blisko brzegu, także gołym okiem również można je dostrzec. Po drodze można zajrzeć do wielu jaskiń, między innymi największej- Grotta dell’Uzzo. Przez to, że ukształtowanie terenu jest bardzo zróżnicowane trasa, co chwilę zachwyca piękną przyrodą pozwalając rozkoszować się cudownymi widokami. Z resztą wszystko możecie zobaczyć na zdjęciach i poddać samodzielnej ocenie, czy warto. Ja osobiście bardzo polecam i podziwiam wszystkich rodziców, którzy tą trasę pokonali z dzieckiem na plecach, a zobaczycie, że trasa nie należy do najprostszych. 

                                 Cala Capreira

  Cala della Disa

            Cala Berretta

Grotta dell’Uzzo

Cala dell’Uzzo

nieoczekiwany przybysz w Cala dell’Uzzo

Cala dell’Uzzo z góry

Do ostatniej plaży Cala Tonnarella dell’Uzzo już niestety nie zdążyliśmy dotrzeć 🙁